Pojawiła się nagle, znikąd, bez zapowiedzi, w środku nocy zaatakowała miasto. Mgła. Świat wtedy staje się taki fajnie miękki. A poza tym jest to jedno ze słów, które moim zdaniem w języku polskim znalazły się poprzez zapożyczenie z murzyńskiego. Brzmią mega murzyńsko: MGŁA i OBALILI
Aktualizacja po latach - już nie palę :) Palę, piję w umiarkowanych ilościach poza tym lubię robić zdjęcia... Głogowianin, którego rzuciło do Warszawy, tu założyłem rodzinę, tu jest teraz mój dom. Mąż jednej żony i ojciec jednej córki. Nieustannie odkrywam i poznaję stolicę...
Świetna miejscówa, ja się zakochałem parę lat temu, i tak mi zostało. Lubię tam wracać, niestety... teraz coraz rzadziej, bo trochę daleko, bo trochę czasu brakuje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz