I Żukowice w kolejnej odsłonie, znalazłem kilka fotek z przed... nie wiem... 15 lat? W każdym razie dom dziadków jeszcze stał

Park w którym złaziłem wszystkie drzewa

Park pałacowy

Dom dziadków, tędy się wchodziło na podwórko, z winogrona które się pnie po ścianie dziadek robił wino, i pamiętam jak wielką frajdą było patrzenie z okienka strychu

Podwórko, niestety tutaj już zapyziałe (od paru lat nikt już tam nie mieszkał) po prawej stronie ganku sławna jabłonka, przy której zawsze się siedziało a mój wujek przespał pod nią noc po weselu moich rodziców. Po lewej garaż, w którym stała syrenka wujka, a ja jako młody adept narkotyków miękkich (spaliny syrenki) chodziłem wąchać niebieskie obłoczki z rury wydechowej jak wuja gdzieś wyjeżdżał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz